Mija rok odkąd dzielnica Śródmieście w części południowej wzbogaciła się o strefę TEMPO 30. Strefa powstała z inicjatywy Zarządu Dróg Miejskich poprzez rozszerzenie projektu do Budżetu Partycypacyjnego, który zakładał dwukierunkowy ruch rowerów na jednokierunkowym odcinku Koszykowej [zobacz >>>]. Zmiany objęły obszar ograniczony ulicami Piękna - Al. Ujazdowskie - al. Armii Ludowej - Marszałkowska. Jak się sprawdziły? Zapraszamy na fotoreportaż.

Zdjęcia

Wjeżdżający do strefy TEMP0 30 powinien dostać wyraźny sygnał, że trzeba zwolnić. Niestety, na wlocie od placu Zbawiciela w al. Wyzwolenia nie ma żadnych elementów spowalniających ruch jak np. wyniesionego przejścia. 9-metrowa jezdnia nie dostała nawet azylu dla pieszych. W innych miastach strefa zaczyna się np. wielkim znakiem na jezdni. Tu mamy jedynie znak strefy ograniczonej prędkości...

...niewidoczny z dalszej odległości, bo zasłonięty znakiem końca parkingu.

Wlot jednokierunkowej Koszykowej od strony placu Konstytucji. Rowerzyści mogą jechać "pod prąd".

Kontrapas został wydzielony mało estetycznym separatorem, który niezbyt dobrze spełnia swoje zadanie. Zazwyczaj jest zastawiony samochodami.

Skrzyżowanie Koszykowej i Mokotowskiej przeszło największą zmianę. Powstało rondo zamiast sygnalizacji świetlnej. Wprowadza ono fizyczne ograniczenie prędkości, zmusza wszystkie relacje do ustąpienia pierwszeństwa. Ani piesi, ani samochody nie muszą czekać na światło. Azyle ułatwiają przekroczenie jezdni.

Wyloty rowerowe z ronda zostały wykonane w postaci pasów rowerowych ograniczonych krawężnikami. To rozwiązanie dosyć drogie, ale bardzo estetyczne.

Sama Mokotowska niewiele się zmieniła. Powstały dwa progi zwalniające ale szerokość jezdni pozostała ta sama.

A szkoda. Dostępna przestrzeń dla pieszych wynosi około 2 m. Przeniesienie parkowania na jezdnię poszerzyłoby chodniki i ograniczyłoby prędkość pojazdów.

Skrzyżowanie Mokotowskiej z Chopina. Bardzo duże wyniesione skrzyżowanie z równorzędnym pierwszeństwem. W kierunku północnym Mokotowska straciła pierwszeństwo na rzecz Chopina. Zniknęło przejście przez Chopina, na co niektórzy narzekali. Za niekonsekwencje można uznać pozostawienie lewoskrętu w Chopina. Mógł zamiast niego powstać azyl dla pieszych.

Na pasie dzielącym znalazły się kwietniki, które oprócz poprawy estetyki zapobiegają nielegalnemu parkowaniu. Prawda, że ładnie?

Aleja Wyzwolenia również jest dosyć szeroka. Dostała tylko progi zwalniające.

Uliczki łączące Aleję Wyzwolenia z Koszykową nie dostały od razu kontraruchu rowerowego. Muszą poczekać na realizację kolejnego projektu z Budżetu Partycypacyjnego.

W ramach tego samego zadania powstała za to droga dla rowerów i ciąg pieszo-rowerowy łączący kładkę nad trasą Łazienkowską z Alejami Ujazdowskimi po północno zachodniej stronie Placu na Rozdrożu. Dzięki temu Plac można objechać rowerem dookoła.

Przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów po wyniesionym progu. Piesi i rowerzyści w jednym poziomie. Samochody muszą pokonać garb.

Nie umożliwiono wjazdu rowerem na Aleję Wyzwolenia od strony placu na Rozdrożu. To tylko 50 m.

Przejścia dla pieszych poprowadzono progiem zwalniającym.

W miejscach, gdzie nie ma możliwości parkowania, powstały fragmenty pasa ruchu dla rowerów.

Zazwyczaj jednak kontraruch odbywa się na zasadach ogólnych.

Wyniesiona tarcza skrzyżowania.

Pas dzielący między jednokierunkową jezdnią a kontrapasem rowerowym. Dzięki temu jest dużo estetyczniej.

Podsumowanie

Powstała strefa TEMPO-30 to krok w dobrą stronę. Rozwiązania zastosowane na ciągu Koszykowej, a w szczególności okolice ronda należy uznać za bardzo poprawiające bezpieczeństwo i estetykę. Na minus należy zaliczyć słabe podkreślenie strefy na wjazdach do niej. Szczególnie brakuje tego od strony pl. Zbawiciela. Kolejny minus to brak kontraruchu na każdej ulicy jednokierunkowej w strefie.

Zmiany powinny pójść dalej, przynajmniej do ul. Waryńskiego. Zbyt duża liczba samochodów przejeżdżających tranzytem powinna być ograniczona np. poprzez naprzemienne odcinki jednokierunkowe.